Byłoby miło, gdyby każdy kto przeczytał rozdział wyraził swoją opinię w formie komentarza :) Dziękuje za uwagę ♥

Friday, April 13, 2012

Rozdział 4

Następnego dnia obudziłam się wyjątkowo wcześnie. 9.21. Nie zrobiłam nic specjalnego poza umyciem się i ubraniem. No chyba, że krzyczenie na Harry'ego Styles'a aby ubrał łaskawie cokolwiek (!) na siebie jest zwyczajne. Posłuchał mnie... wow ! Kiedy Lou & Hazz pakowali się ja poszłam do pokoju Felicite. Ona też już była gotowa.
- Jak dzieciaki, gotowi ? - spytał Paul wchodząc do pokoju.
- Ta - odpowiedział Zayn ciągnąc za sobą walizkę. (...)

Do Melbourne lecieliśmy ok 2 godziny. Paul się postarał i tym razem załatwiła nam trzyosobowy i czteroosobowy pokój. Podzieliliśmy się tak jak w Sydney. Łóżka też już połączyliśmy :D Byłam znudzona, a za oknem świeciło popołudniowe słońce. Postanowiłam przejść się po okolicy.
- Idę się przejść, ktoś chętny ? - odezwałam się przerywając wszystkim seans 'Zmierzchu'
- Ja - Niall zerwał się na nogi. Ubraliśmy buty, zabrałam ze sobą jakąś mapę żeby się nie zgubić. Wyszliśmy z hotelu.
- W lewo czy prawo ? - spytał Nialler.
- Hmm na plaże czyli - popatrzyłam na mapkę - w lewo. Ruszyliśmy w kierunku oceanu. Po dwudziesty minutach drogi ujrzeliśmy pomarańczowo niebieski fale obmywające brzeg. Usiedliśmy na piasku wpatrując się w wodę oświetlaną przez promienie słoneczne.
- Pięknie, prawda ? - spytałam uśmiechając się pod nosem.
- Wiele razy już takie rzeczy widziałem - odpowiedział Niall.
- Nic dziwnego jak zwiedziłeś już połowę świata - szturchnęłam go ramieniem w bok. Mijało nas wiele osób, także fanki One Direction. Podeszło do nas z 5, a raczej 20... Ewentualnie 50. Tak, liczyłam. Bez zakochanych par trzymających się za ręce, całując co jakiś czas się nie obyło -.- To trochę dołujące. Zawsze, czyli odkąd kocham Harryego, marzyłam aby go pocałować na plaży, przy zachodzie słońca... Głupia wyobraźnia, zaraz się rozpłaczę. To nigdy nie będzie miało miejsca.
- Charlotte, o kim tak myślisz ? - spytał Horan wyrywając mnie z własnych myśli.
- O kim ? O... nikim - spuściłam wzrok na ziarenka kremowego piasku. Zaczęłam coś rysować... Wyszło serducho... Ugh.
- Nie uwierzę Ci. Powiedz, na pewno nikomu nie tego zdradzę... - położył rękę na moim ramieniu.
Westchnęłam pod nosem. Powinnam komuś o tym powiedzieć ale... Niall ? Nie mam pewności czy któregoś dnia Harry nie popatrzy na mnie jak na idiotkę tylko dla tego, że się w nim zakochałam.
- Może innym razem... - mruknęłam z nadzieją że da mi spokój.
- Przysięgam na jedzenie - odparł przykładając prawą dłoń do serca.
- Niall... - jęknęłam.
- Proooooszę ! - zrobił oczy a'la kot ze Shreka.
- Nikomu nie powiesz bo jeśli to zrobisz... Wyrzucę wszystkie twoje zapasy jedzenia do oceanu. - zagroziłam.
- Nigdy ! Jedzenie to poważna sprawa - oznajmił.
- Jest taki chłopak... Tylko cztery lata ode mnie starszy, ma piękne, zielone oczy i ten uśmiech, który jest jednym z jego wielu atutów - na mojej twarzy pojawił się banan.
- A na imię mu Harry Styles - dodał na co trochę się zmieszałam.
- Skąd to wiesz ? - spytałam zdziwiona.
- Zielone oczy, piękny uśmiech i cztery lata starszy. Nie trudno się domyślić, a jeszcze łatwiej widząc jak na niego patrzysz
- Tak bardzo to widać ? Nie mów mu ! - poprosiłam.
- Obiecałem ale jest jeszcze jedna rzecz... Zamknij oczy - rozkazał. Wykonałam polecenie. Szybkim ruchem Niall podniósł mnie z ziemi i zaczął biec. Podniosłam powieki. Ten mały Irlandczyk chce mnie wrzucić do oceanu.
- Ratunku !!! - krzyknęłam ale było za późno bo po chwili poczułam zimno i wodę w buzi. Wynurzyłam się najszybciej jak mogłam.
- Niall, zabije Cię - wysyczałam do chłopaka który zwijał się ze śmiechu.
______
Chcę podziękować za 7 komentarzy :)
I July za długi komentarz, który spowodował dobry nastrój do końca dnia :D

7 comments:

  1. Zuzia to jest super;D
    Jestem dumny ze cie znam takie świetne blogi piszesz;D

    A najbardziej mi sie podobało to ''Podeszło do nas z 5, a raczej 20... Ewentualnie 50''

    ReplyDelete
  2. Krótki, ale treściwy ;) weszłam tylko zobaczyć, jak mój dość długi komentarz się ma, a tu 4 rozdział ;) Horan dowiedział się, myślałam, że trochę później to nastąpi. Mam taką małą sugestię... wyobrażam sobie, że ona i Harry będą swoją miłość do siebie ukrywać- jak już będą razem, a o ich 'romansie' będzie wiedział tylko głodomor. Oczywiście, to Twoje opowiadanie, Twoje pomysły. Czekam ze zniecierpliwieniem na kolejne notki ;)
    Wiem, ile znaczy długi komentarz. Sama lubię dostawać 'lektury' pod notkami. Dzisiaj się krócej rozpiszę, bo powinnam już się położyć. Jutro obowiązki wzywają. Prace w ogrodzie, wieczorem konkurs...
    [you-must-figt-ryan]
    July

    ReplyDelete
  3. Suuper rozdzial ;) <3 Mysle ze Harry i tak sie dowie o tej milosci <3

    zapraszam tez do mnie na www.next2youu.blog.onet.pl

    ReplyDelete
  4. Super, świetny rozdział. W ogóle to uwielbiam twoje opowiadanie. Osobiście muszę przyznać, że mam lekki nie dosyt :D Po prostu już chcę wiedzieć co będzie dalej. Nie mogę się doczekać następnego :D Zapraszam w wolnej chwili do siebie http://the-best-band-ever.blogspot.com/ :D

    ReplyDelete
  5. Jesteś świetna ! Powinnaś częściej dodawać rozdziały, są wspaniałe ! ;) Nawet nie wiesz jak zacięcie wchodziłam po pare razy dziennie żeby sprawdzić czy już jest nowy post. Oby tak dalej ;* xxx

    ReplyDelete
  6. Świetny rozdział i czekam z niecierpliwością na kolejny. Ciekawe czy Niall powie coś Harremu, że zakochała się w nim Charlotte. :)
    Zapraszam do siebie. :)

    ReplyDelete